Legendy Wakikiki. Przygody Szumiącej w krainie robali. Newsy.
niedziela, 18 października 2009
Kochani czytelnicy,

z związku z wszechobecnym kryzysem zmuszeni byliśmy pokazać drzwi (w skrajnych przypadkach wywalić na pysk) wszystkich naszym pracownikom, a pieniądze do tej pory zarobione bezpiecznie zainwestować w luksusową willę na wybrzeżu Mozambiku (jakieś pare metrów od Willema A.). 
Chcemy przez to dać do zrozumienia, że nie będziemy się już w tym miejscu produkować ani wywnętrzać, znajdźcie sobie lepiej inne rozrywki (bez urazy, nie?). 
W to miejsce polecamy, marny bo marny, ale zawsze, blog naszej byłej księgowej (a tak, daliśmy jej trochę zarobić, za pomoc w przekrętach finansowych), która niespodziewanie musiała wyemigrować pod skrzydła opiekuńczych i tolerancyjnych niderlandów, i udaje tam zdaje się jakiegoś naukowca (wielka mi sztuka). Nie uśmiejecie się tam za bardzo, kochani czytelnicy, ale lepsze to niż literacka posucha po naszym nieoczekiwanym zniknięciu, a i linki ma ciekawe (sleepingscientist.blox.pl).
No dobra, my się już będziemy chyba żegnać, bo zulugula już walizy taszczy do samolotu (a niech sobie chłopak też zarobi).
Będziemy tęsknić za waszymi listami, ale nie piszcie już więcej, bo i tak nikt nie zna adresu.
Miło było, czas lecieć.
Całusy,
Wasza redakcja ukochana
12:13, aniafin
Link Komentarze (1) »
czwartek, 18 czerwca 2009

A co się dzieje, czyżby Redakcja na wczasach?

No nie całkiem, w terenie jesteśmy, przygotowujemy dla Was nowy reportaż prosto z Bangladeszu ( o imiesłowach), a to wymaga dużo czasu. Sieć mamy tylko w stolycy, sporadycznie, jak akurat podłączą.

Dla zamydlenia oczu proponujemy teledysk.

Kto z nas nie pamięta tego wspaniałego zespołu muzycznego (sama miałam jedną kasetę na spółę z siostrą - przyp. redaktor naczelnej), którego przebój szumiał w naszych uszach w latach 90-tych zwłaszcza. Macie drodzy czytelnicy i cieszcie się z nami....

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa..... tygrys bengalski?!!!! jak on tu wlazł?!!!!  Ratunku!!!!!

08:38, aniafin
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 maja 2009

Lokalizacja naszej redakcji zobowiązuje nas niestety do wspierania przed Eurowizją toppowej reprezentacji Wagonowej ojczyzny. Wolelibyśmy pewnie kopanie (choć piłki nożnej nie promujemy), ale siłą rzeczy wspieramy dziś Gordona, Rene i Jeroena, bo tak wypada. Świećcie chłopaki świećcie (kto z nas nie pamięta starej oazowej piosenki Świeć Jezu Świeć), niech wam świecąco-odblaskowe garnitury w tym dopomogą i moc będzie z wami aż do półfinałów (no większych ambicji to my nie mamy). Może spotkacie tam słowiańską Lidię i się który zakocha , choć jednemu z was pewnie będzie trudno ze względu na upodobania. Z całego serca powodzenia!

A tu następuje szlagier:

To by było na tyle Eurowizji.

I tu nam się skojarzyło (dzięki electrotoppietoppie), dlaczego lepiej kupować w bol.com:

A jak jeszcze byście Drodzy Czytelnicy chcieli obejrzeć dla odmiany prawdziwy talent wyłowiony ostatnio w telewizji i w dodatku spokrewniony z Wagonowem to prosimy bardzo, oto Lisa:

Jej kibicujemy całym zespołem i życzymy żeby nigdy nie musiała jechać na Eurowizję, a wszystkich zakupów dokonywała w bol.com.

Z poważaniem,

Sekcja Muzykalna Waszej Ukochanej Redakcji

środa, 06 maja 2009

W celu oddania klimatu narodowego Dnia Wyzwolenia z samego centrum historycznych wydarzeń, czyli oczywiście Wagonowa, pokazujemy państwu pasjonującą relację z przemarszu dzielnych staruszków, czyli weteranów.

Oj działo się tam, działo, materiał niestety nie nasz, ukradziony innej profesjonalnej rozgłośni, ale było warto, drodzy czytelnicy. Jeśli  wam samym nie dane było machać i klaskać wzdłuż jednej z alei, to nie martwcie się, poklaszcie sobie teraz razem z nami.

I niech pokój zapanuje w waszych sercach.

Make love (kochajcie się nawzajem), no war (zamiast walczyć).

Czuj duch!

wtorek, 05 maja 2009

Coś dla fanów Heinekena, po walk-in closet i walk-in fridge, czas na prawdziwą bombę:

Dawno się tak nie rozbawiliśmy.

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....

poniedziałek, 04 maja 2009

Poszukiwana, poszukiwany.

Znak zodiaku: Ryba

Gatunek: Bass słoneczny (Lepomis gibbosus)

Pochodzenie: Intratuin w Duiven a jeszcze wcześniej rzeka Missisipi

Narodowość: raczej holenderska

Imię: Pietje (wym: picie)

Nazwisko: Zonnebaars

Znaki szczególne: drapieżna bestia, ostre zęby, dobrze się maskuje

No i jeszcze potret pamięciowy:

Opis zdarzenia według naoucznego świadka:

W ramach jednozarybiania stawu przy posesji Fluiterdreef 39, wyzej wymieniony Pietje Zonnebaars został zakupiony w intratuinie i po 30 minutach aklimatyzaji w torebce foliowej zanurzonej w stawie, bestia została wypuszczona na wolność, czyli do wyżej wymienionego stawu o pojemności do  300 l wody. Zaangażowani właściciele, którzy cała drogę do ryby przemawiali ludzkimi głosami i zaakceptowali rybę jako nowego członka rodziny, dali stworzeniu spokój, niech wpełznie między roślinki i się przyzwyczai. Po kilku godzinach liczyli na oznaki życia, wdzięczności, tudzież machania ogonem, a chociażby płetwą. Tego dnia się nie doczekali. Dnia następnego, zdeterminowni brakiem tychże oznak, wywalili ze stawu roślinki, przegrzebali zbiornik wodny podbierakiem a następnei łapami. Ryby jednak nie znaleźli. Jakby pod ziemię się zapadła. Po wierzchu też nie pływała do góry brzuchem. W zaroślach nie leżała, bo tychże brak.

Podejrzani:

Sąsiad - zapalony wędkarz, samochód ma obklejony nalepkami kółek wędkarskich, znika na weekendy

Koty dranie- drudzy sąsiedzi dysponują bandą dwóch; jeden rudy (to wredny) drugi bury

Czapla siwa- kreci się ich sporo w okolicy, kto wie co kombinują

Bocian- a nuż któraś z sąsiadek stara się o dziecko

Sprawą zajmie się CSI (po odejsciu Grissoma nie spodziewmy się cudów) albo NCIS (ryba=morze=marynarka wodna), cała nadzieja w tobie agencie Gibbs (koniecznie zabierz ze sobą Antoniego).

Apel: Pietje, jeśli to czytasz właśnie apelujemy do twych rybich uczuć, wróć do nas, pokochaliśmy cię jak brata, mamy pod dostatkiem komarów i innych larw, tęsknimy.

17:57, aniafin
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 09 lutego 2009

W celu zbadania lokalnych zwyczajów ludności germańskiej ze szczególnym uwzględnieniem jednego z najbardziej tradycyjnych regionów - Bawarii, kierownictwo Waszej Kochanej Redakcji, udaje się niniejszym na urlaub.

Jedziemy gdzie nas oczy poniosą czyli aktualnie do Obersdorfu.

Będziemy tam przyglądać się z zaciekawieniem lokalnej ludności oraz obsługiwanym przez tę ludność turystom.

Dla przestrogi dostaliśmy od naszych amerykańskich znajomych, ten oto ciekawy materiał, obrazujący dość, przyznamy, ekstremalne, podejście to celebrowania tradycji.

Mamy nadzieję, że podobne żeczy nas nie spotkają:

A na razie czuj duch!

Do zobaczenia po urlaubie!

czwartek, 05 lutego 2009
Drodzy zdepresjonowani czytelnicy,
Nie martwcie się!
Zima już za pasem, dni stają się dłuższe, słoneczko (które cię może zabić, w odróznieniu od żarówki, ale tylko gdy jesteś Tofikiem) zagląda czasami i przypomina nam od bezkresnych plażach Maroka i nie tylko, bo także Hiszpanii.

Na tych zaś plażach w tym sezonie będzie gorąco. A wszystko to za sprawą gorących przebojów tego lata.
Tylko u nas, na łamach "Opowieści z Wagonowa", polska premiera hitu nadchodzącego lata, w wykonaniu Fons'a "Viva, viva Cassablanca".


wtorek, 20 stycznia 2009

Przygotowujemy pyszny obiad.

Zaś co może przewyższyć wartością kulki mięsne?

Te idealne w swej formie, przekonywujące w smaku, sycące największe żołądki i zapewniające niektórym stan podobny do nirwany, do tego stopnia że dedykują kulkom mięsnym wzniosłe ody i poematy.

Teraz już tylko przepis, niestety po szwedzku, ale demonstracja powinna Wam, drodzy czytelnicy, nieskończenie dopomóc.

Smaklig måltid!

Wasza głodna już Redakcja.

poniedziałek, 19 stycznia 2009

W ramach walki z depresją i wandalizmem, które dotyka nawet najbliższe kręgi redakcji, proponujemy wszystkim zasmuconym oraz wandalom, zapuszczenie sobie dwa razy dziennie tej oto "Ody do radości" w ekstraordynaryjnym wykonaniu.

Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej! 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
O autorze
Licznik odwiedzin