Legendy Wakikiki. Przygody Szumiącej w krainie robali. Newsy.
czwartek, 14 lutego 2008

 

A okazji Walentynek przedstawiamy dzieje naszej Bohaterki -Walentyny! (za Wikipedia):

Walentina Władimirowna Tierieszkowa (Nikołajewa-Tierieszkowa) (Валентина Владимировна Терешкова, ur. 6 marca 1937), radziecka kosmonautka, inżynier, pierwsza kobieta, która odbyła lot po orbicie okołoziemskiej.

Urodziła się we wsi Masliennikowo w okręgu Jarosławskim w ZSRR.

Pracowała w fabryce opon, oraz w przędzalni bawełny. Amatorsko ćwiczyła skoki spadochronowe w aeroklubie.

16 lutego 1962 została wybrana jako kandydatka na kosmonautkę i skierowana na szkolenie dla kosmonautów.

16 czerwca 1963 rozpoczęła lot na statku Wostok 6, który trwał 2 doby 22 godziny 50 minut i 8 sekund. Lądowanie miało miejsce 19 czerwca 1963 po okrążeniu Ziemi 48 razy. Po powrocie z kosmosu została uhonorowana tytułem Bohatera Związku Radzieckiego. Pomimo wcześniejszych planów, kolejna kobieta poleciała w kosmos dopiero 19 lat później (Swietłana Sawicka).

3 listopada 1963 poślubiła również kosmonautę Andrijana Nikołajewa (1929–2004), w 1964 urodziła córkę Jelenę. W 1982 rozwiedli się, jej drugi mąż, dr Szaposznikow zmarł w 1999.

Po locie Tierieszkowa studiowała w Akademii Sił Lotniczych w Żukowskim, którą ukończyła w 1969 jako inżynier kosmonauta, a w 1977 obroniła doktorat. W 1967 została wybrana do Rady Najwyższej ZSRR, a w 1974 została członkiem prezydium Rady Najwyższej ZSRR. Od 1971 do 1991 była członkiem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. W 1989 została wybrana do Rady Narodowości ZSRR. W 1997 przeszła na emeryturę w randze generała lotnictwa.

Obecnie zajmuje się polityką – jest kierownikiem rosyjskiego rządowego Centrum Współpracy Międzynarodowej (2003).

W 2007 oświadczyła, że chce umrzeć na Marsie.

poniedziałek, 11 lutego 2008


Nam pociąć nakazano,

Chwytam więc żyletkę,

I z razu nieśmiało na oślep trafiając,

Nicień za nicieniem, czy wezwać karetkę?,

Niestety za późno , czas płaczem się zająć?

Giną ich setki,

Ale dla nauki

każda ofiara cenna się tu jawi,

Krytykować postęp mogą garkotłuki,

Elity zaś krzykną, niech  kroi, niech trawii!!

Byleby tylko ,

Każdy mi to  przyzna,

Od twych papierów pękały gazety,

Ach jakże dumna jest nasza ojczyzna,

Jej dzieci szeregi wciąż robią pasztety

Niechaj więc robak nie traci nadziei,

Bo warto swe życie w żurnalach rozsławic,

I pod nóz ostry włazi po kolei,

Niech toczy się postęp,

Pozwólcie się bawić!!!

 

                                 Poeta Rewolucyjno-Awangardowy

Pikutek

Waikikiki 20.04.2004

Do Wagonowa zawitala jakis czas temu Wiosna. Nikt nie wie dlaczego. Moze miala dosc wczasow w Australii.  Moze stesknila sie za wiatrakami. Moze sera jej zabraklo. Wszyscy ja tu lubia, bo najczesciej przyjezdza ze Sloneczkiem. Sloneczko to z kolei niezly urwis, ale jakos nikt tego nie zauwaza. Wszyscy jakby zaslepieni. Grunt ze mimo wszystko bardzo go lubia. Ono tez mowi, ze lubi Wagonowo, czego niestety nie odzwierciedla czestotliwosc odwiedzin. Powsinoga z niego straszna, zwykle kreci sie na poludniu (Europy i Ameryki) i robi podejrzane interesy. No ale wracajac do Wiosny, to dlugo chyba tu nie pobedzie. Tak mowia Meteorolodzy Wagonowa. Niech im bedzie madralom jednym.

Dawno dawno temu w krainie położonej poniżej poziomu morza i deszczowej nad wyraz (a po deszczu zawsze wychodzi pełno robali z ziemi) mieszkała sobie mała dziewczynka o kudłatej czuprynie i przyczajonej posturze.  

Miała na imię Szumiąca, bowiem gdy otwierała swe usta by mówić, zamiast normalnych dźwięków , zgłosek czy sylab wydobywała się dziwna  mowa, coś jakby trzeszcząca muzyka czy odgłos wiatru hulającego w zaroślach.

Każdy kto ją słyszal rozumiał wszystkie slowa, lecz dochodziły one jakby z glębi i zza zasłony. Jej matka i ojciec uznali, że dziewczynka ma z pewnością specjalny dar i że na pewno powiązane jest to z magicznymi predyspozycjami. Dlatego postanowili córeczkę swą oddać na naukę do czarnoksiężnika Japa zwanego Piekarzem, bo lubił bardzo ciasta pieczone w piekarniku i wypoczynek na plaży. Mieszkał on w Wagonowie w swojej pracowni sąsiadującej bezpośrednio z królestwem drugiego maga podobnej kategorii o nazwisku Rychu Rybak, bo zawsze troszczłl się żeby rybki miały jak pływać, lubił śledzie i długie rowerowe wycieczki nad Ren.
Trudno bylo Szumiącej zostawic tatę i mamę (Krystyna i Władyslaw Piekarscy), ale wiedziała, że żeby zostać kimś sławnym i mądrym czasem trzeba przekroczyć granice własnego bezpieczeństwa i wygody. Cóż, będzie tęsknić, ale przygoda w Wagonowie  już ją kusiła i kusiła, kto wie może idzie wlaśnie w kierunku swojego przeznaczenia…cdn

1 , 2 , 3 , 4 , 5
 
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Licznik odwiedzin